wino, wino białe, wino wzmacniane

LELLUM POLELUM

No i proszę jeszcze niedawno ubolewałem nad czerwonymi winami z portugalskiej biedronki oraz zapowiadałem że wraz z nadejściem lata nadchodzi czas na wina białe i mamy tego efekt w postaci dwóch wspaniałych butelek od naszego ulubionego owada:)

Nie chcę się rozpisywać na temat Moscatel de Setubal D.O. Colheita 2005 za 19,99 bo winiarska blogosfera dość barwnie to już zrobiła np. tutaj. Wino warte zakupu, bardzo dobre i zdecydowanie lepsze od opisywanego już tutaj innego portugalskiego moscatela. Zupełnie inna klasa wina, naprawdę warto spróbować!

Chciałbym się natomiast chwilę zatrzymać nad innym winem z tego samego portugalskiego sortu, które – odnoszę takie wrażenie,chyba troszeczkę nam umknęło. Białe wytrawne Lello 2009 z Douro za 12 zł to mój typ na gorący początek lata. Barwa krystaliczna, czysta niemalże jak woda. W zapachu cytrusowe, delikatne, świeżuteńkie. Smak wyważony, mineralny wbrew pozorom nie za bardzo kwaśny, cukier resztkowy sprawia wrażenie że wino daje słodkawą końcówkę. Jest czyste. Bez dominacji żadnego ze składników. To jest to czego oczekuję od wina w gorące letnie dni. Świetne!