wino, wino czerwone

Na zakończenie lata

Już dawno nie opisywałem tutaj żadnego wina z Lidla. Szczerze powiedziawszy było to spowodowane tym że dotychczasowe doświadczenia z tym sklepem obfitowały przede wszystkim  w rozczarowania. W szczególności zraziłem się po Eisweinie który całkowicie zmazał mi wyśmienity obraz tego sklepu jaki miałem po świątecznym Prioracie.  Szczerze powiedziawszy to win z Lidla unikałem, choć na bieżąco śledziłem tam winne nowości. I w ostatnim czasie postanowiłem się przełamać. Najpierw w Tesco kupiłem Finca la Estacada 2009 ( 24 zł)  z regionu D.O. Ucles a później w Lidlu postawiłem na Roję Joven Cepa Lebrel 2009 ( 13 zł). Wina z tego samego rocznika, jedno beczkowe ( tesco) drugie nie (lidl). Wina zupełnie różne a jakże dobre. Lidl mnie zaskoczył pozytywnie i powoli odbudowuje swoja pozycję :). Dobra młoda Roja, na przyzwoitym poziomie. Przyjemna, kwaskowa, cierpka nie wymaga od pijącego aby się  mocno skupiał nad tym co ma w kieliszku. Ciekawy buraczkowy kolor, wyraźne owocowe aromaty, dobre codzienne wino.

 

Z kolei Tesco skusiło mnie regionem Ucles z którego jeszcze wina nie piłem.  Wino młode ale już po 6 miesiącach w beczce. Pierwsze wrażenie to mocne uderzenie tanin, wyraziste,  ciężkie z czasem się wygładza, robi się „smooth” 🙂 , mięknie. Dobry wybór – świetne wino. Generalnie po piciu przez całe lato białych na przemian z różowymi, te dwa czerwone wina świetnie wprowadzają w jesienny nastrój. Chociaż Roja spokojnie nadaje się również na lato, Finca zresztą też tylko bardziej wieczorową porą. Konkurencja na rynku wina się zaostrza. Dla nas to tylko dobrze.