wino, wino białe

SŁOWACKIE IMPRESJE vol. 2

Mam słabość do słowackiego winiarstwa.  Lubię i podziwiam.  Lubię za doskonały wybór, za jakość i za to że jak jestem w jakimkolwiek słowackim Tesco albo innym markecie mam całą alejkę wypchaną winami lokalnymi. Oczywiście są również wina z innych krajów ale    w drugiej alejce:). Podziwiam za za to że udało się całe to winiarstwo profesjonalnie zorganizować , odbudować po latach nędzy  i marketingowo sprzedać.  A takie wydarzenia jak dni otwartych winnic organizowane wielokrotnie   w ciągu roku uważam za strzał w dziesiątkę  i duży krok w stronę propagowania wina.

Moje wszystkie słowackie wyjazdy kończą się dużymi zakupami – nie potrafię tego wytłumaczyć ale na Słowacji kupuję nawet więcej niż na Węgrzech.  A na wszystkich imprezach winiarskich w Polsce na których jestem  instynktownie poszukuję słowackich stoisk.   W zasadzie to stwierdzam że ta słabość do Słowacji przesłania mi obiektywną ocenę win…    I dlatego jak już jestem w domu i otwieram różne butelki to… trochę to wszystko inaczej wygląda:)

Z ostatniego wyjazdu przywiozłem rieslinga, mullera i tokaja  – wszystkie kupione w markecie w cenach od 3,2 do 4 euro.  Rizling Ryński 2010 od znanego Château Topolčianky to w zasadzie najlepszy zakup tego sortu , bardzo dobry.  W aromacie klasyczny , bogaty , lipowo – maślany.   W smaku pełny , balsamiczny z wyraźnym ciałem i przyjemną kwasowością. Bardzo dobry zakup. 


Drugi to Muller Thurgau 2009 od Malokarpatská vinohradnícka  spoločnosť . Wino o pięknej słomkowej barwie z zielonymi przebłyskami. Charakterystyczne w nosie z przewagą jabłek i pigwy.   W smaku neutralne , specyficzne z gorzką  końcówką ale ogólna ocena jest dobra bo wino jest  dobrze zrobione i nie zwiodło mnie w odróżnieniu do tokaja.   


Tokaj od jednego z największych słowackich producentów tego regionu Tokaj& CO,  to w zasadzie mieszanina różnych szczepów. Nazywa się Svaty Urban 2009 i o ile w zapachu ciekawy i przyjemny to w smaku  otoczka wytworzona przez nos znika.  Nie warto bo się można  zrazić do słowackiego tokaja  a nawet ten producent ma w swojej ofercie ciekawie butelki i nie wiem dlaczego kupiłem tę właśnie.

P.S. Mam nadzieję że moje wywody nie poirytują twórców tego portalu:) który często śledzę

P.S.2  Przy okazji Dni Wina w Jaśle za ok 20 PLN kupiłem świetnego gewurztraminera 2009 od Pani  Ewy Špakovská z firmy Víno Choňkovce i to według mnie było  jedno z najlepszych win zagranicznych w tym roku w Jaśle.