wino, wino białe, wino czerwone

Deep Purple, Robert Parker i in…

Zaserwowała nam Biedronka kolejną hiszpańską fiestę. Co prawda oferta ma się ku końcowi, ale półki sklepowe jeszcze się uginają pod naporem hiszpańskich win.
Pytanie co wybrać?
W związku z tym że jestem podatny na marketingowe sztuczki to wybrałem Montebuena z przywieszką informującą o 90 pkt od Roberta Parkera do tego dołożyłem Monteabellon  z Ribera del Duero oraz na deser Rey Santo od Javiera Sanza.

Co się okazało?
Montabuena Rioja Cosecha 2009,18 zł – 100% Tempranillo czyli coś co lubię, wino o wspaniałej barwie którą można określić jako „Deep Purple” – jakos mi się tak kojarzy, w smaku bardzo dobre, przyjemne delikatne lekko taniczne i jeszcze jedno skojarzenie: smooth – coś mi się chyba z tym angielskim porobiło:)

Monteabellon 2009 za 25 PLN to juz zupełnie inny kaliber. 5 miesięcy w beczce i od razu mamy wino z charakterem. Barwa: głęboka czerń delikatnie przebłyskuje czerwień, W zapachy mocne owocowe aromaty z przewagą wiśni i jeżyn. Smak to eksplozja owocu, mocno cieliste, dobra tanina i balans. Wino ma zadzior, jakąś drugą twarz intryguje, – bardzo dobre, lepsze od Montabueny

No i nasz biały rodzynek. Rey Santo Verdejo 2010 z Ruedy 18 PLN. O ile w zapachu jeszcze przyzwoite aromaty jabłek i ziół zachęcające do próbowania. To smaku już nie. Szczerze powiedziawszy to więcej się spodziewałem, wino dobrze zrobione ale nic po za tym. Javier Sanz już raz w biedronce pokazał swoja klasę, tutaj i spodziewałem się czegoś naprawdę wyjątkowego, cóż bywa… życie jest pełne rozczarowań, chociarz jest dwa do jednego:)  

P.S. A skoro już o Deep Purple mowa…

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=u1kZ9zYr7kk&ob=av2n[/youtube]