wino, wino czerwone

Francuski paradoks

Nie oswoiłem się jeszcze z myślą że będę musiał pracować do 67 roku życia. Mam jeszcze nadzieję, że rządzący się opanują. Niestety wiadomo czyją matka jest nadzieja. Zacząłem się więc zastanawiać  co zrobić, żeby chociaż do tego wieku dożyć – statystyki dla mężczyzn  w tym kraju są nieubłaganeJ Tym mocniej postanowiłem uwierzyć we francuski paradoks. Będąc akurat w Auchan wprowadziłem idee w życie  i kupiłem dwa czerwone wina  a jakże, francuskie.  Julienas AOC 2009 ( 25 pln)  i Chateau D’encoste 2009 ( 32 PLN).  Do  tej pory miałem dobre doświadczenia w Auchan i tym razem nie jest źle ale myślałem że będzie lepiej.  Generalnie zdziwił mnie wybór. Zdziwił mnie negatywnie. Szeroka aleja wypełniona winem ale zawartość słaba. W dużej mierze zalana kiepskim przemysłowym wyrobem, ot marketowy standard ale do tej pory zawsze udawało się wyłowić jakieś ciekawe perełki.  Heloł!  jesteśmy w Auchan ! tutaj zawsze można było coś ciekawego dostać!  Tym razem wybór pada na wino takie a nie innego bo nic innego ciekawszego nie ma! Ot francuski paradoks.  Pierwsza butelka to  Beaujolais  AOC Julienas stworzone dla Auchan.  Słabe aromaty , delikatna jagoda, wiśnia mogło by być lepiej. W smaku pełne  dobrze zbalansowane z cierpką końcówką. Bez fajerwerków.  Drugie Château d’Encoste 2009 z Langwedocji  ciekawsze, mocne aromaty owocowe z dodatkiem korzennym i wyraźnie przydymione. Dobre w piciu, wyraźne, ale daleki jestem od stwierdzenia że jest to jakaś wyśmienita okazja.  Pozostaje się nie poddawać, dalej kontynuować wprowadzanie w życie polskiej wersji francuskiego paradoksu i spokojnie czekać jeszcze 37 lat do emerytury…