wino, wino czerwone

PECH! PECH! PECH D’Auzil!

Odkąd Biedronka zaczęła dostarczać wino do testów różnym winnym blogerom, skupili się oni na ich opisywaniu i równocześnie zupełnie pomijają wina dostępne w tym dyskoncie w ramach tej samej oferty,  ale do testów nie dostarczone.  Poniekąd jestem w stanie to zrozumieć i nikomu nie mam tego za złe.  Niemniej jednak zastanawiam się nad kluczem doboru win do testów przez menadżerów biedronki. Otóż mamy taką sytuację, że umyka nam z bieżącej oferty wino, które śmiem twierdzić jest jej najmocniejszym punktem i do tej pory nikt na nie uwagi nie zwrócił. Może to wina biedronki, która chciała, by najpierw sprzedać wina wysokomarżowe? A może nikt się nie spodziewał, że taka niepozorna butelka może być na tyle dobra? Nie wiem, głośno myślę.  Wino, na które ja stawiam to Pech D’Auzil 2011 za 11,99! Jestem mocno zaskoczony i nie wydaje mi się, aby był to przypadek bo nie wierzyłem i kupiłem zaraz drugą butelkę.  Nadal jestem zaskoczony i potwierdziłem, że pierwsza butelka to nie był przypadek. Wino jest młode i to jest główny atut, bardzo dobre do picia teraz. Świetna barwa z mocnym fioletowym akcentem. W zapachu wyczuwalne porzeczki i jeżyny. Bardzo dobre w smaku z delikatnie zarysowaną taniną i mocnym owocem.  Wszystko razem dobrze zbalansowane.  Świetne wino codzienne bez zadęcia. Odnoszę wrażenie, że świetnie sprawdzi się do potraw z grilla, i portfela nie urwie 🙂

 

Z bieżącej oferty próbowałem jeszcze FITOU ( powinien mnie ostrzec wielki napis na etykiecie Grand Terroir) i różowe Lou Margaret od  Dulonga za 13,99 oba słabe  a FITOU to zupełny niewypał. Z dwojga złego lepszy róż ale tylko w przypadku gdy nie będzie już PECH’A 🙂

  • Czarek

    Zupełnie się nie mogę zgodzić. Fitou jest właśnie bardzo pijalne i zbliżone do jakości swojej apelacji, natomiast winogrono Minervois od Pech D’Auzil mogłem dopiero dobrze schłodzone przełknąć. Nie wiem czy miałem zły dzień ale znam ten szczep i nie umiałem się cieszyć niczym w tym winie…

    • admin

      To bardzo ciekawe co Pan pisze, bo takie wrażenie jak Pan o Pech’u ja miałem o Fitou:) Być może jest to wynikiem partii na jaką się trafi?

  • mcg

    A może żaden wpływ ‚parti na jaką się trafi’ tylko po prostu inny gust ? Bo przecież to Wasze ,Panowie, podniebienia…i tak samo jak któryś z Was może nie lubić watróbki albo szpinaku ,tak samo możecie preferować inne smaki w winie…Nie każde wino wychwalane przez Parkera ,czy może bliżej – przez Magazynu Wino smakuje WSZYSTKIM . Wręcz jestem pewny ,że nie będzie…Po co dorabiać filozofię do nieistniejącego problemu ?

    • admin

      Oczywiście w pełni się zgadzam, że smak to kwestia gustu i każdemu smakuje inne wino. Co do partii danego wina chodziło mi o to że zdarza się (głównie w supermarketach) że to samo wino może być dobre a kupione w innym sklepie lub regionie kraju może być zupełnie niepijalne.

  • Irek

    Szukam dobrego i w miarę taniego (własnie na miarę dyskontów) wina na przyjęcie weselne. Gdyby mógł pan coś doradzić.

  • Irek

    Bardzo dziękuję, za czas i za konkretne typy…
    nie omieszkam spróbować

  • Kinga Kowalczyk

    Jak widać Biedronka lubi robić wszystko po swojemu:)

  • Gacekthebat

    A mnie Pech D’Auzil bardzo podszedł, zarówno pod kątem wizualnym jak i smakowym. Widząc piękny fiolet w kieliszku spodziewałem się ciężkiego wina, ale okazało się bardzo subtelne i lekkie. Pewnie nie dla każdego, bo w ferworze walki można to wino nazwać wodnistym, ale dla mnie to strzał w dziesiątkę. Czerwone, wytrawne, a przy tym lekkie i bardzo dobrze wchodzi 🙂

  • Ja z kolei będę zaciekle bronił Dulonga, zarówno tego różowego jak i medoc’a (http://dotrzechdych.pl/doulong/) Oba winka są przednie, za różowym Lou Marget dodatkowo przemawia pora roku i cena (nie pamiętam ale coś ok 15 zł?)
    Ową butelkę piłem w upalny dzień mocno schłodzoną, w parze z lekkim makaronem z pomidorkami i bazylią. Wrażenia; zapach nie powala, mało owocu dużo alkoholu, ale smak super, wręcz odwrotnie – cytrusowe owoce, nieco poziomki i truskawki, spora kwasowość. Jako że makaron był kwaśniejszy wcale mi to nie przeszkadzało, a nawet pomagało bo wino było bardziej orzeźwiające. Naprawdę polecam, wypiłem już kilka butelek i wrażenia bez zmian.

  • IREK

    (w sprawie wina na wesele), dziękuje jeszcze raz za podpowiedzenie Camparron, nie było łatwo znaleźć, ale się udało. Byc może na weselu nie wszyscy byli koneserami, ale smakowało wszystkim; pozdrawiam

    • admin

      Ciszę się że wino smakowało i za miły komentarz. Pozostaje mi pogratulować i powiedzieć: wszystkiego dobrego!:)