wino, wino białe, wino różowe

Wakacyjnie weekendowo

Wakacyjne weekendy sprzyjają temu be spotkać się w większym gronie. Jak to bywa przy takich spotkaniach towarzyszy temu grill, morze piwa i na szczęście coraz więcej wina.  Co można kupić na letnią „posiadówkę” i nie dać nabrać oraz za dużo nie wydać? Zacznijmy od tego czego nie kupować:

Tesco tokaj (10 zł)  najgorsze co może nam się trafić, nie dajmy się nabrać. To nie jest żaden tokaj. Prędzej jakaś chemiczna mieszanina wody i soku z winogron albo  innych owoców. 

 Z najtańszych Tokaji najlepiej wybrać z Lidla Furmint– bardzo ciekawe i dobre wino.  Tanie klasyczne węgierskie. Dobry Furmint za cenę 9 zł a że jest półsłodki to większości współbiesiadników posmakuje. Może nawet zatwardziałym piwoszom. To może być hit!  Zdecydowanie wyróżnia się na tle innych win węgierskich dostępnych w polskich marketach w cenie powiedzmy do 20 zł. Te wszelkiej maści słodkie  pseudo tokaje, pfu!  Lidlowy furmint bije je na głowę.

Miłośnikom wytrawności polecam lidlowy rose Vega Del Cega – ultra wytrawny kupaż Tempranillo i Garnacha. Dostępny przy okazji hiszpańskiej kuchni  za 10zł. Dość dobry, delikatnie owocowy. Doskonale gasi pragnienie i dobrze powinien się sprawdzić  jako dodatek do jedzenia.

A jak ktoś ma ochotę na coś ciekawego to proponuję Callia Alta 2011 w Biedronce za 18zł. Kupaż Chardonnay i Torrontes  z Argentyny. Zapach w porówaniu z wcześniejszymi propozycjami to inna liga. Intensywny, przyjemny kwiatowy z wyraźnym jabłkiem i miodem.  W smaku mocna kwasowość ale to akurat atut. Jest lato i oby takich win jak najwięcej podczas upałów.