wino, wino białe, wino czerwone

Wybór serca nie rozumu

Z czystej przekory, ale i z sentymentu sięgam po wino z hiszpańskiej oferty Biedronki. Z przekory, bo logika nakazywała by wybrać Eidosela Rias Baixas, kultowy szczep Albarińo z kultowego hiszpańskiego regionu tak rzadko dostępny w marketowej ofercie,  albo kierując się ceną Clos Montabuena  z Riojy.  Nie wybieram tych win ponieważ  zostawiam pole do popisu innym blogerom –  pewnie nie zabraknie ich recenzji, a poza tym zakładam, że Eidosela jest dobra ( jeśli się mylę proszę o info w komentarzach).  Natomiast z sentymentu do czasów studenckich w Aragonii, wybieram Seńorio Del Real Gran Reserva 2006  DO Carińena  za 12zł. Region równie rzadki w marketach jak Rias Baixas i jeszcze nie tak popularny ale z ogromnym potencjałem.  Cóż, wybór serca nie rozumu.  Mieszanka 70% Tempranillo i 30% Garnacha z 2006 roku w smaku gęsty pełny wręcz tłusty z wyraźnymi aromatami porzeczek i suszonych śliwek ale całość jakoś mi nie gra, za mało owocu a za dużo tej „pełności” . Etykieta zupełnie bez pomysłu, nazwa rustykalna i tylko wino jakoś się broni.  Całość już nie.  Takie o to są niestety wybory serca. Po  delikatnym schłodzeniu zyskuje i wydaje się być przyjemnym prostym winem ale od gran reservy wymaga się więcej!