wino, wino białe

Imprezowa ruletka

Maj sprzyja grillowaniu w gronie znajomych. Takie spotkania to okazja do spróbowania wielu win z różnych zakątków głównie marketowych półek ale nie tylko bo ktoś zawsze przyniesie coś ciekawego i nietuzinkowego.  Oto subiektywny przegląd wina ze statystycznej imprezy.

waż ogrodowy lidl

Lidl Australia: Klasyka gumowego węża,  Cimarosa Cabernet Sauvignon 2011 – nie bierz na imprezę bo nie wypada  nawet na koniec  „na dobitkę” nie za bardzo.

vinho verde

Vinho verde Crustaceos DOC  – bezpieczne i przyjemne na początek imprezy schłodzone jak znalazł

różowa rioja

Rioja różowa Baron de Urzande – taka ciekawostka dla tej części współbiesiadników, którzy  coś tam o winie kojarzą i wiedzą gdzie leży Rioja. Wino od hiszpańskiego potentata Muga  o przyjemnym  zapachu truskawek i wanilii i w zasadzie na tym plusy się kończą bo smak rozczarowuję sprawiając wrażenie że jest rozwodniony.

przyzwoita australia

Australijski marketowy klasyk Jacob’s Creek Shiraz Cabernet 2010.  Bardzo dobre sprawdzi się na grillu na pewno. Nie dość, że wydaje się pasować do kiełbasek to smak  ma tak pełny i owocowy, że posmakuje każdemu.

moscatel z mołdawi

Moscato – woda z cukrem dla najbardziej zagorzałych fanów Mołdawii dla reszty zdecydowanie nie.

bułgaria ok

Three Moons 2011 – półwytrawne wino z Bułgarii ale jak najdalej od Sofii.  O wiele lepsze niż się wydaje, przyjemne pieprzne w smaku. Całkowicie bezpieczny wybór.

absolutny zwycięszca

Heartland Stickleback 2010 wino, które gospodarz podał na koniec czym przywołał wspomnienia Kany Galilejskiej.  Wspaniały kupaż verdelho, viognier i semillon mocny reprezentant antypodów. Bardzo dobre, mocno aromatycznie tropikalne.  Szkoda, że dostępne tylko w sprzedaży wysyłkowej Domu Wina.