wino, wino białe, wino czerwone

Walencja i okolice

Region Walencji nie cieszy się tak dobrą winiarską estymą jak inne uznane hiszpańskie regiony. Dlaczego? Bo i co mamy w Walencji? ( poza samym wspaniałym miastem oczywiście)  Mamy sady, sady i gaje cytrusowe.  To stąd pochodzi zdecydowana większość hiszpańskich pomarańczy , które kupujemy w sklepach. Ziemia jest tu niezwykle żyzna jak na warunki hiszpańskie i co za tym idzie jest to rolnicze centrum Hiszpanii. A jak wiemy żyzna ziemia to nie jest to, co winorośl lubi najbardziej, raczej preferuje jakieś kamulce, skały,  walkę z glebą i podłożem bo wtedy daje najlepsze owoce.  Przez lata utarło się że w Walencji produkuje się słabsze jakościowo wino białe, które spotykamy na półkach sklepów w postaci słodkiej i półsłodkiej. Głównie z Moscatela.  Ale Walecja to nie tylko wino białe. Bardzo blisko od samego miasta jadąc autostradą do Madrytu mamy  DO Utiel Requena .To już inna charakterystyka. Przeważają wina czerwone a króluje tutaj Bobal lokalny szczep hiszpański, który zdominował prawie 90% nasadzeń w tym regionie.  Utiel Requena to też  inny klimat- w zimie zdarzają się przymrozki a samie winnice są usytuowane nieco wyżej co wpływa korzystniej na winogrona.

Proponuję zapoznać się z tym regionem z ogromnym potencjałem.  Co prawda sam Bobal jest mało popularny wśród rodzimych importerów więc na  początek proponuje poszukać  Duque de Campo. Crianza z 2009 100% Tempranillo ( dostępny min w Tesco i Auchan za ok 20-25 pln).Wino o aromatach mocno wiśniowych, waniliowych i wyraźnie ziemiste.  Taniny bardzo gładkie, wino łatwo pijalne i bezpieczne. Alkohol tylko 12,5%  czyli niewiele bo przecież w gorącej Hiszpanii 13-14% to standard. Ale dzięki temu świetnie się sprawdza i jest smaczne. Producent to znany potentat Vicente Gandia , który niedawno zasłynął  serią win z gwiazdami filmu i estrady ( więcej tutaj) warto więc spróbować jego podstawowego wina.

duque de campo

  • Początek lutego spędzę w Murcji i Walencji to popatrzę co tam mają 🙂

    • admin

      Ja planuję koniec stycznia ale w Walencji tylko dwa dni i nie wiem czy mi się uda do Utiel dojechać