wino, wino białe

Dzika bomba

Z winem rumuńskim dostępnym w Polsce jest jak z kultowym przebojem Sandu Ciorby i ogólnie muzyką rozrywkową z tego kraju. I muzyka i wino  ma wiernych fanów bo jeśli się już pojawia to jest dość  tanie i zawiera sporą dozę środkowoeuropejskiej fantazji a co za tym idzie zapewnia tanią rozrywkę mniej wymagającym słuchaczom degustatorom  i przy okazji świetnie się sprawdza na np. na imprezach studenckich.  Ale tzw. znawcy kręcą nosem że cienizna bo i to co trafia na nasz rynek to w dużej mierze odmiany międzynarodowe z dużych firm produkujących na przemysłowa skale, ma być tanio i słodko byle się w markecie sprzedało.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=2iUGfURqyhs[/youtube]

Ale Rumunia ma też dość sporo lokalnych autochtonicznych szczepów ciekawych ze względu na to, że ich ograniczona dostępność czyni je wyjątkowymi. Jednym z takich jest szczep Sarba  i zrobione z niego wino Livia Sarba 2012.  Szczep to hybryda rieslinga i rumuńskiej odmiany Tămâioasă Românească. Uprawiana na zaledwie 5 hektarach co czyni to wino winem unikatowym ze względu na skale. Co ciekawe wino kosztuje w Deli Wine & Coffee 29 zl ! Niezła cena jak na taki areał upraw. A co dostajemy z takiego oryginała?  Bardzo ciekawe wino z charakterystycznym aromatem rieslingowego jabłka, kwiatów i ziół.  W smaku ciekawe, pierwsze wrażenie to wino pełne wręcz tłuste i mocarne ale kończy się delikatnie z przyjemną kwasowością.

Jednym słowem dzika bomba z Rumuni, która jakością bije na głowę dzika bombę z teledysku Sandu Ciorby.

sarba livia