wino, wino białe

Biedronka na biało

Od  ubiegłego czwartku w Biedronce nowa winiarska oferta. Tym razem jedziemy do Francji i już wiadomo że jest o wiele lepiej niż miało to miejsce przy ofercie win z szeroko pojętej Europy Środkowej.  Z paczki, którą otrzymałem w pierwszej kolejności spróbowałem trzech win białych i żadne z nich mnie nie rozczarowało a jedno mocno wybiło się ponad przeciętność.  Do tej pory udało mi się spróbować  Guillaume Chardonnay 2013 w sklepie za 14,99. Ładna historyjka na kontr-etykiecie o tym od ilu lat ważą wino zgodnie tradycją, trąci tanim chwytem ale jest nieźle.  W nosie cytrusy i melon. Przyjemnie i  świeżo dość zachęcająco w smaku, przyznam, że spodziewałem się czegoś gorszego ale mamy do czynienia z poprawnym winem jedyne czego się można się doszukiwać  do to niska kwasowość ale to akurat niektórym może się spodobać. Drugie wino, które otwarłem to La Coulée Muscadet 2013 w tej samej cenie co wspomniane Chardonnay. Wino z Doliny Loary o aromacie cytrusów oraz ananasa.  W smaku dość neutralne, mineralne przyjemnie kwaskowe. Proste ale udane wino. Najciekawszym z nadesłanych win jest l’Estang de Sol 2013 za 19.99. Niezwykła rzadkość w polskich sklepach ponieważ wino zrobiono w 100% ze szczepu Piquepoul. Nie będę się tutaj mądrzył, że wcześniej znałem ten szczep bo tak nie jest. Na pewno jednak po tej próbce będę chciał go jeszcze spróbować. Sięgnąłem do literatury aby chociaż dowiedzieć się z czym mam do czynienia. Dowiedziałem się niewiele bo tylko tyle, że szczep ma dawać mocno cytrusowe w nosie i pełne w smaku wino a apelacja z której pochodzą najlepsi jego przedstawiciele to  Picopoul de Pinet w Langwedocji. Stąd właśnie pochodzi l’Estang de Sol. Trzeba uczciwie przyznać, że w stosunku do win które ostatnio w Biedronce degustowałem to zdecydowanie odstaje jakością. Jest bardzo dobre chociaż daleki jestem od tego aby powiedzieć, że w smaku mam do czynienia z pełnią czy też głębią to jednak całość zarówno cytrusowe aromaty jak i smak: czysty i długi powodują, że to wino jest niezwykle harmonijne  i  udane.

A o czerwonych winach z tej samej biedronkowej oferty przeczytacie wkrótce.

chardonnay

muscadet

l'estang

  • Grzegorz

    Przyznam nieśmiało(bo nigdy nie wisdomo kto czyta i co sobie pomyśli) ,że w przeciągu ostatniego tygodnia wypiłem już po 3 butelki dwóch biedronkowych win – to wspomniany picpoul L’Etang de Sol i bordoskie Chateau Cru Cantemerle.
    Według mnie to najjaśniejsze punkty obecnej oferty. Dobre zarówno solo jak i z jedzeniem – na tymże bordo robiłem risotto z grzybami .

    • GW

      Dzięki za cynk, po tym jak przebrnę przez wina czerwone przyglądnę się pewnie temu bordo.
      6 butelek w tydzień? 🙂

  • Grzegorz

    No i nie mówiłem ? Tak czułem ,że będzie zgrzyt 🙂 Otworzyłem już 6butelek ,które w całości zostały wypite-tak to ujmę 🙂 Z małą pomocą żony ,a w jednym przypadku dwójki Przyjaciół 🙂 Ale to naprawdę nic wielkiego na dobrą sprawę.Zdarza się często że butelka znika wieczorem .Dwie osoby + kolacja + wieczorne oglądanie tv…To nie jest wielki wyczyn.A wręcz dawka lecznicza 🙂
    p.s. pisząc „bordo” miałem na myśłi spolszczone bordeaux . Więc brnąc przez czerwone już mu się przyjrzysz 🙂