wino, wino białe

Czy Św. Mikołaj jest winiarskim blogerem? Winne Wtorki.

Dzisiejsza edycja winnych wtorków to wina, którymi blogerzy obdarowali się na wzajemnie w ramach szeroko zakrojonej akcji mikołajkowej. Każdy uczestnik wylosował osobę, której wysłał wino i równocześnie inna osobę od której wino otrzyma. Wygląda na to, że rzeczywiście Mikołaj jest winiarskim blogerem bo akcja wg mnie udała się pięknie i przyniosła wiele radości obu stronom.

Ja od Irka, ogłoszonego niedawno najlepszym polskim winiarskim blogerem otrzymałem wino z prywatnego importu. To Chateu Monestier La Tour 2010 AOC Bergerac.

Bergerac to region bezpośrednio sąsiadujący z Bordeux. Jak to zwykle bywa w takich sytuacjach jest to trudne sąsiedztwo i na pewno nie dla Bordeux. Przez lata wina z Bergerac byly skazane na monopol kupców z Bordeux, których naturalnym interesem była sprzedaż najpierw swoich win i dopiero w drugiej kolejności całej reszty w tym win z sąsiednich regionów. Na szczęście takie zaszłości historyczne to już przeszłość. Region  rozwinął się w cieniu wielkiego sąsiada tworząc czerwone wina w podobnym stylu ale oferując przy tym bardzo dobry stosunek jakość/cena. Jednak jeżeli mamy wskazać wina z którego Bergerac i okolica  jest naprawdę znane to będzie to białe, słodkie wino deserowe wytwarzane w specjalnej apelacji Saussignac.

Wróćmy jednak do otrzymanej butelki. Posiadłość, z której pochodzi to wino to jedna z najważniejszych posiadłości w Bergerac.  Stała się szerzej znana  (szerzej czyli poza światkiem winiarskim) w dniu w którym okazało się, że właścicielem został Karl Friedrich Scheufele  prezes i udziałowiec szwajcarskiej marki ekskluzywnych zegarków Chopard . Winnice zajmują  ok 30 hektarów a najstarsze zabudowania pochodzą z XIII wieku. Zarys wieży z etykiety to odrestaurowana cześć  zamku.

monestier la tour

Wino, które otrzymujemy to gigant. Potężnie zbudowane w każdym aspekcie. Początek mocno alkoholowy bo stężenie 14,6% daje o sobie znać. Później  dostajemy aromaty owocowe, powidła, kawa oraz mocny akcent ziemisty. Smak gęsty skoncentrowany mocno pieprzny i pikantny. Taniny raczej wycofane i ukryte.  Całość tworzy mocno charakterne wyraziste wino, które staje się pewnego rodzaju wyzwaniem i z pewnością wymaga równie charakternego mięsa najlepiej potraktowanego prosto, solą i węglem drzewnym.  Żadnych warzyw, tylko wino i mięso, sam testosteron! Dziękuję.

Blogerski Mikołaj odwiedzil też: Italianizzato, Winniczek ,Winiacz,Winetoo,Enoeno,Jongleur,Pisane Winem,Nasz Świat Win,Czerwone czy białe,Do trzech dych

 

  • Pingback: Mikołajkowy Winny Wtorek - Birillo 2011 - Nasz Świat Win()

  • Mam nadzieję, że smakowało bo ta wysyłka to był „strzał w ciemno” ja tego wina wcześniej nie próbowałem 🙂
    Tak to jest z winami nie dostępnymi w Polsce

    • GW

      Oczywiście że smakowało Święty Mikołaju, jeszcze raz wielkie dzięki:)