wino, wino białe

Nie masz wina nad Węgrzyna, w Lidlu.

Cała winiarska sieć mocno huczy na temat nowej oferty win w Lidlu. Otóż dyskont zapomina na chwile o Francji i serwuje nam ofertę win węgierskich jakiej w Polsce jeszcze nie było.  Do tej pory polskie sklepy nie rozpieszczały nas winami węgierskimi. W większości przypadków dostawaliśmy średniopijalne butelki z drugiego a częściej trzeciego i czwartego sortu.  Mniej więcej w połowie ubiegłego roku główny konkurent – Biedronka zaserwował nam nieśmiało wina  z Europy środkowej wśród których były również propozycje węgierskie ale całość nie zrobiła takiego wrażenia jak to co zastanie nam zaproponowane w Lidlu od poniedziałku 2.02.15. Co więc będzie? Będzie dobrze. Wreszcie ktoś się postarał i dostajemy uznane wina od czołówki producentów a do tego ceny, które nam się proponuje przyprawiają o ból głowy większość importerów zajmujących się winem węgierskim. Wszyscy, którzy odwiedzają Węgry bez problemy rozpoznają świetne etykiety tokajskiej Dereszli. Bardzo dobrą reprezentacje ma Eger bo jest i Gál  i Tóth, jaki i Juhász, samo dobro.  W sieci szał na Egri Bikavera od Gala, ja sobie odpuszczam bo w wakacje zdążyłem się zaopatrzyć i kilka butelek mi jeszcze zostało ale was zachęcam tym bardziej że cena 24.99 w Polsce  za to wino w Polsce nie była do tej pory osiągalna. Zresztą 19,99 za dobre Egri od Tótha to też okazja. Pokażcie mi tej klasy Bikavera w tej cenie. Już pomijam, że styl tego wina to egerska klasyka sprzed 10 lat prawdziwy oldskul bez żadnego ukłonu w stronę nowoczesnych krytyków winiarskich. Dostajemy wino potężnie zbudowane o waniliowo kawowym  aromacie podkręconym  owocem. A do tego  wino jest po prostu dobre. Oprócz tego warto zwrócić uwagę na tokajskie kotki z serii Dorombor, Furminta z Tokaji Classic i  Merlota od Takler. Rok dla winopijców zaczyna się dobrze. oby więcej takich ofert.

egri toth

 

Bikavera od Tótha dostałem od Lidla reszta win spróbowana za swoje.