wino, wino białe

Czy da się odbudować markę?

Stawiam pytanie w tytule bo do tego zmusza mnie Lidl od którego otrzymałem dwie butelki wina pod marką Cimarosa. Problem tej marki polega na tym, że do tej pory uosabiała wszystko co najgorsze czego możemy się spodziewać po winie z marketu. Wszystkie te słynne aromaty gumowego węża, zlewu, w najlepszym wypadku bez zapachu to właśnie była Cimarosa. Wynikało to przede wszystkim z tego, wina butelkowane pod tą marką ( a dominował Nowy Świat) miały nie wiele wspólnego z miejscem pochodzenia. Były rozlewane w Niemczech z surowca dostarczanego w wielkich tankach ku uciesze handlowców i kupców. Cena oscylowała w granicach 12 zł i była co najmniej dwukrotnie za wysoka.

cimarosa sb

Teraz Lidl, który już nie kojarzy się z siermiężnym tanim winem rozlewanym pod własnymi nazwami  postanowił odbudować tę markę. To bardzo dobry krok. Na razie to co prawda tylko edycja limitowana ale mam nadzieję, że na stale zagości w sklepach zastępując swoją pierwotną wersję. Nowa Cimarosa to zupełnie inne wino. Jak czytamy w komunikacie prasowym: „Jego produkcja i butelkowanie odbywa się w regionach, z których pochodzą. Surowiec stanowią winogrona selekcjonowane z najlepszych parcel, a za proces produkcji odpowiadają profesjonalni enolodzy. Limitowana seria win Cimarosa obejmuje wina pochodzące z krajów Nowego Świata”. Cała oferta to w sumie 6 win po 3 białe i czerwone. Dominuje Chile z pięcioma winami a jedno jest z Nowej Zelandii. Oczywiście nie możliwym było utrzymanie dotychczasowej ceny stąd oferta limitowana to wina po mniej więcej 25zł. Ja otrzymałem nowozelandzkie Sauvignon Blanc z Marlborough oraz kupaż Chardonnay Viognier z Chile.

cimarosa Chardonnay

Sauvignon Blanc to bardzo przyjemne aromaty cytrusów z wyraźnie wyczuwalnym grejpfrutem. Dodatkowo landrynki i trochę zielonych aromatów. Wszystkie świeże i intensywne. W smaku delikatne, z przyjemnie owocowe i niezbyt wysoką kwasowością. Całość sprawia bardzo dobre wrażenie i nawet się zastanawiałem czy to na pewno Cimarosa. Tak oto drodzy państwo dożyliśmy czasów gdzie do 30 złotych możemy w końcu napić się przyzwoitego Sauvignon Blanc. To co było wcześniej  nie do pomyślenia w tym przedziale cenowym, właśnie się dzieje.  Jeśli nawet nie przekona Was Cimarosa  chociaż powinna, to zawsze zostaje Biedronkowy Greyrock czy SB produkowany dla Tesco. Natomiast wspomniany kupaż Chardonnay Viognier z 2013 to wino bardziej wycofane. Już nie tak intensywne i owocowe. Po 3 miesiącach we francuskiej beczce ujawniały się za to aromaty maślane i migdałowe. W smaku pełne i przyjemne. Wino dobrze zrobione ale próbowane po SB nie zrobiło już takiego wrażenia. Pozostawiam do waszego osądu, chociaż na pewno nie zawiedzie.