wino, wino białe

Szparagi raz jeszcze. Może Cava?

Zachęcony trwającym sezonem na szparagi i pomysłami, które podsunęło mi blogowe towarzystwo podczas jednej z edycji Winnych Wtorków wracam do szparagów. Postanowiłem  wypróbować nietypowe dla mnie połączenie z białym winem z zastrzeżeniem, że wino nie ma mieć żadnych związków z niemieckimi klasykami, oczywistym wyborem do szparagów.  Wybór padł w pierwsze kolejności na SB jako, że było to połączenie szczególnie polecane. Do tego dołożyłem Hárslevelű i żeby być już całkowicie ekstrawagancki musującą Cave. Szparagi były  białe i zielone, białe z dodatkiem domowego czosnkowego aioli, zielone grillowane i polane oliwą.

bolyki i mad

Wina, które wybrałem to Bolyki Egri Sauvignon Blanc 2014 kupione u producenta o którym wkrótce być może uda mi się napisać cos więcej bo to postać w węgierskim winiarstwie nietuzinkowa.  Drugie wino również z Węgier. Kupione dawno temu i do tej pory nie było jakoś okazji do jego wypicia. To Tokaj Mad Hárslevelű 2012 producent  to St. Tamas.  Cava to Bujonis Reserva Brut którą otrzymałem od Faktorii Win a jest ona dostępna  w ofercie dla restauracji. To nowy projekt tego importera, wyglądający niemiernie ciekawie i wkrótce na blogu recenzja tej oferty.

Wszystkie te wina okazały się wyśmienite solo.  Cava to wino o delikatnym jabłkowo maślanym aromacie. Przyjemne wyczuwalne nuty kwiatowe. Wino w smaku lekkie i bardzo dobre. Bolyki i jego SB zmienia trochę wyobrażenie o SB do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni pijąc SB z Antypodów.  Tutaj mamy raczej delikatne aromaty cytrusów, trawy ale całość jest wycofana. Tak samo smak, niska kwasowość, ale dobrze zbudowane, cieliste. Wino jest młode wiec siłą rzeczy jest świeże ale mam wrażenie jakiegoś chłodu. Tak, myślę, że to dobre określenie: chłód i zimno. Natomiast Hárslevelű to zupełnie inne doznania bogate w aromaty miodu, migdałów i wanilii. Wino miało kontakt z beczką stąd bogactwo aromatu. Oprócz tego mocne ziołowe nuty, które z czasem zaczynają dominować w aromacie.  Chociaż wino jest półwytrawne to wydaje się sprawiać wrażenie półsłodkiego.  Bardzo dobre i bogate w smaku. Wysoka półka z Mad.

bujonis cava

W połączeniu ze szparagami o dziwo wszystkie te wina dały sobie dobrze radę jedne lepiej drugie troszkę słabiej ale generalnie nie było wina które ewidentnie nie pasowało. Do zielonych grillowanych szpargów najlepsze okazało się Hárslevelű, które z kolei nie za bardzo poradziło sobie z białymi, wydając się nazbyt aromatyczne. Sauvignon Blanc był idealny do szparagów białych i całkiem dobrze poradził sobie z zielonymi pomimo ich mocnych orzechowych aromatów. Co zadziwiające bardzo dobrze zaprezentowała się Cava. Dobra zarówno z białymi jak i zielonymi. Może nie tak dobra jak Sauvignon Blanc z białymi czy Hárslevelű do zielonych ale dała rade czym mnie mocno zaskoczyła.

Przed nami ostatnie tygodnie sezonu szparagowego. Ja zamierzam wykorzystać to maksymalnie. Do tego zachęcam również Was. Eksperymentujcie!