wino, wino białe, wino czerwone, Wino musujące, wino różowe

Faktoria Win i HoReCa

Faktoria Win poszerza spektrum swojego działania. Oprócz tradycyjnego kanału sprzedaży poprzez sieć sklepów detalicznych firma przygotowała specjalna ofertę dedykowana dla barów i restauracji zwanych w handlowym żargonie branżą HoReCa. Myślę, że to bardzo dobry krok. Im większy będziemy mieć  jako konsumenci wybór tym lepiej. Piszę te słowa z perspektywy sporego miasta powiatowego w którym mieszkam jak i miasta wojewódzkiego w którym pracuje. Moje doświadczenia z winem zamawianym w restauracjach jest delikatnie mówiąc mało komfortowe. Poza nielicznymi wyjątkami ( dotyczącymi miasta wojewódzkiego) wybór jest tragiczny. Dodatkowo dostępne wina maja niczym nieuzasadnione ceny .W dużej mierze sami właściciele się do tego przyczyniają bo po co maja poszerzać ofertę  skoro marże na winie nie są tak dobre jak na piwie. Często też brakuje im wiedzy a to już nie jest żadne usprawiedliwienie bo jeśli chcesz robić biznes restauracyjny to drogi przedsiębiorco nie możesz udawać, że wino nie istnieje! Jeśli już dana restauracja/bar/bistro ma w ofercie wino to  jest ono raczej uzupełnieniem oferty alkoholowej  dla klienta, który się uprze a nie jest napojem pierwszoplanowym. Oczywiście w dużych miastach jest zgoła inaczej i restauratorzy rozumieją, że wino jest częścią tego biznesu. Po tym jak na naszych oczach dokonała się winna rewolucja w sprzedaży detalicznej przede wszystkim dzięki dyskontom, tak teraz mam nadzieje nadchodzi czas zmiany i dostępności ciekawych przystępnych butelek w knajpach. Jeszcze raz podkreślę, że dla nas jako konsumentów wino ma znaczenie i jego wybór w barach i restauracjach powinien być szerszy niż tradycyjne białe i czerwone! A przecież przyzwoita karta win to też niewątpliwy plus wizerunkowy.  Restauratorze jeśli brakuje ci wiedzy skorzystaj z pomocy specjalistów przecież zainwestujesz tylko czas bo wiedzę dostaniesz gratis wraz z winem na którym zarobisz. Jest nisza do zagospodarowania !

Wracając do samej Faktorii  i oferty to przyznam, że jestem pozytywnie zaskoczony. Wynika to faktu, że w tej ofercie część win jest o wile ciekawsza niż wina dostępne w sprzedaży detalicznej.  Oczywiście napotkamy słabsze punkty ale z 8 butelek, które próbowałem nie było ewidentnej wpadki. Najciekawszym  winem, które próbowałem był Ludwig Pinot Nero 2011 od Eleny Walch producentki z Alto Adige. Rewelacyjny Pinot o aromatach truskawek i wiśni przyprawionych nutą przypraw korzennych w smaku mocno owocowy, pełny i ekstraktywny. Od tej samej producentki białe Cuve Ewa 2011 już tak zjawiskowe nie było ale świeżość, wysoka kwasowość i, aromaty jabłek, gruszek i ziół dają całkiem udane wino. Z ciekawszych propozycji polecam wypatrywać Stepp Riesling 2013. To krystalicznie czyste mineralne o maksymalnej kwasowości wino, które cię pozytywnie zaskoczy.  Oferta przygotowana przez Faktorię Win jest kompleksowa więc można z niej ułożyć sensowną kartę. Przeważają zgodnie z porą roku wina białe. O świetnej Cavie Bujonis Reserva Brut wspominałem przy okazji wpisu o szparagach.  Dla fanów różu  jest La Grande Olivette Syrah Rose 2013. Kompot truskawkowo-malinowy, intensywny w smaku. Przyjemne ,lekkie ,tarasowe. Brać i pić ! A gdy po udanym posiłku zechcecie do deseru napić się wina słodkiego to bardzo proszę Muscat de Saintjean de Minervois Domaine Les Roumanis 2012 z pewnością udanie zwieńczy całość. Do deseru możemy wybrać  jeszcze argentyński Viognier Ampakama już nie tak skoncentrowany jak powyższy Muscat, ale całkiem udany i z pewnością tańszy. Przy tych wszystkich winach jedynie Sauvignon Garda Terre al Lago okazał ubogi w aromacie i mocno neutralny w smaku. Jak dla mnie nijakie choć pewnie gdy go połączyć z jakimś ciekawym daniem  można by dostać coś więcej.

Kończąc żałuję, że chociaż część z tych opisanych win nie jest dostępna w sprzedaży detalicznej bo było by to naprawdę ciekawe, mocno konkurencyjne portfolio. A poniżej etykiety na które trzeba zwrócić uwagę.

  • Grzegorz

    W pełni zgadzam się z tezami jakie postawiłeś w pierwszych akapitach tekstu.
    Szczególnie rażące są sytuacje, gdy idziesz do miejsca, gdzie aż prosi się, by wino było bo nieodzownie kojarzy się z menu/tradycją danej kuchni.
    Zostałem ostatnio namówiony na wyjście do nowej włoskiej knajpki ‚O sole mio’ . Potraw nie skomentuję,bo nie czas i miejsce, a poza tym mam świadomość ( i potwierdzenie od degustujących ) , że choć skromnie to nie zabrzmi to potrafię całkiem nieźle i różnorodnie kucharzyć ,więc smak mam ‚ wypaczony’ i trudno mnie zaskoczyć taką normalną kuchnią 🙂 Ale brak wyboru wina w takim miejscu (włoska kuchnia + wino to wręcz normalka) woła o pomstę do nieba. Mam nadzieję, że klienci wymuszą na właścicielu zmiany ,bo wino białe i czerwone podawane jako „domowe” to trochę mało. Na pytanie jakie to wino Panie Kelnerki nie umieją udzielić odpowiedzi. Zapewniłem Je, że raczej podają wino stołowe niż domowe, bo stawiam milion dolarów, że sami tego wina nie robią a tylko wtedy byłoby to tzw. house wine czy po ichniejszemu vino della casa. A to pewnie pochodzi z 5-litrowego zakupionego BiB -a .Przyjmują to bez emocji – nie ma dla nich znaczenia, że nie wiedzą nic o produkcie jaki podają. Nikt nie każe Im tego wiedzieć .Pewnie dużo ważniejsze jest, by pizza schodziła .
    I jak tu ugryźć temat ? Jak sprawić, by dochodziło do zmian w myśleniu restauratorów ?

  • Pingback: Faktoria Win a la Carte - przegląd katalogu - Blurppp()