wino, wino białe, wino czerwone, Wino musujące, wino różowe

Pierwszy winebar w mieście.

Anonsowałem wcześnie poprzez profil na Facebook powstanie pierwszego w Mielcu winebaru Weryński Wine Bar & Whisky Room.  Teraz czas na wrażenia po pierwszej degustacji, która odbyła się w ostatni piątek. Hasłem przewodnim spotkania była „Włoska robota- podstawowy kurs wiedzy i degustacji wina”  i wydaje się, że to trafiony temat  jak na pierwszy raz. Mieleckie środowisko miłośników wina dopiero się tworzy.  Gdy już okrzepnie i wiedzą zostanie usystematyzowana przyjdzie czas na degustacje bardziej specjalistyczne. Degustacje prowadził Pan Szymon Michniak z krakowskiego sklepu i winebaru Stoccaggio. Wcześniej dużo słyszałem o tym miejscu ale do tej pory nie miałem okazji poznać właściciela. Nigdy bym nie pomyślał, że nastąpi to w Mielcu a tu proszę. Pan Szymon okazał się osobą niezwykle kompetentną o dużym darze ciekawego opowiadania co bezsprzecznie przełożyło się na atmosferę podczas spotkania.

werynski

Do degustacji zaplanowano 6 win i zgodnie z nazwą wydarzenia królowały wina włoskie. Nim jednak przenieśliśmy się wszyscy na półwysep Apeniński właściciele zaczęli z przytupem. Pierwszym winem był bardzo dobry  Champagne Jackowiak – Rondeau Brut Premier Cru. I jeśli zaczynamy pierwszą degustację od szampana to pozostaje wznieś toast i życzyć właścicielom aby to miejsce na stałe wpisało się mapę miasta.  Następnie przyszła kolej na wina włoskie. Pierwsze to Lunardi Pinot Grigio 2014 wino o zielonych, trawiastych i cytrusowych aromatach. W smaku rześkie o przyjemnej kwasowości. Następnie przyszedł czas na różowe Negroamaro Moi Rosato del Salento IGP w mojej opinii najsłabsze w całej stawce. Wino o bardzo słabym ulotnym aromacie który przecież w winach różowych powinien wręcz eksplodować. W smaku trochę lepsze ale to chyba nie pora roku na wina różowe. Najlepszym winem z całej stawki ( poza szampanem, który nie podlega ocenie a jego historia to temat na osobny wpis) okazał się Baron Cabernet Franc z regionu Veneto. Wino świetne. Wzorcowy Cabernet Franc. Piękne wyraźne aromaty papryki, czerwonych owoców, ziół. W smaku równie udane, pełne o przyjemnych taninach. Potencjalny zimowy hit. Od tego samego producenta zaprezentowano również Merlot. Wino o dobrej owocowości i łatwość picia ale jednak nie na tyle dobre aby stawać w szranki ze wspomnianym Cabernetem.

werynski1

Koniec zwieńczył kieliszek słodkiego  I Comelli Ramandolo ze szczepu Verduzzo Giallo. Wino wyprodukowano z winogron dotkniętych szlachetną pleśnią Botrytis cinerea tą samą,  która nadaje szlachetności winom tokajskim czy też tym z Sauternes. Wino podano w temperaturze pokojowej by zgodnie z zapewnieniem prowadzącego w pełni oddało aromat. Dla mnie o wiele lepiej smakowało schodzone już po zakończonej degustacji.

weryski 2

Reasumując piątkowy wieczór okazał się niezwykle udany,  pełen nowych doświadczeń i smaków. Już wyczekuję informacji o następnych degustacjach a wszystkich  zachęcam do uczestnictwa. Bo czyż taka forma spędzenia piątkowego wieczoru nie jest tego warta?

Koszt degustacji wynosił 60 zł i pokryłem go z własnej kieszeni.

  • Grzesiek

    No pięknie ! Nic nie wiedziałem… 🙁 Słyszałem, że zrobili fajne miejsce, ale jako że nie używam żadnych portali społecznościowych, to info o degustacji mnie ominęło.

    Muszę zgłosić Im swego maila do powiadomień 🙂