wino, wino białe, wino czerwone

W Biedronce Francja ale nie do końca elegancja.

Od przeszło tygodnia w naszym ulubionym dyskoncie mamy ofertę win francuskich. Tym razem  znakomita większość flaszek jest nam znana a odświeżone zostały jedynie roczniki.  Trzeba sobie jasno powiedzieć – szału nie ma. Wynika to w dużej mierze z tego, że najzwyczajniej w świecie jesteśmy rozpieszczeni. Rośnie świadomość przysłowiowego Kowalskiego a co za tym idzie nie ma co się rzucać na wszystko co proponują nam dyskonty. Zresztą wydaje mi się, że jakość ofert z dyskontów w ubiegłym roku była dużo niższa niż w latach ubiegłych  i wygląda na to, że to tendencja stała. Obym się mylił.  Jednak w każdej z takich akcji tematycznych można wyłowić wina dobre i pijalne i z tego trzeba korzystać.

miks

Z obecnej oferty moja uwagę zwróciły 4 wina  które wydają się być na tyle ciekawe, że warto po nie sięgnąć. Pierwszy to Muscadet Domaine des Gillières 2014 w cenie 20 zł. Bardzo przyjemne i głębokie wino o dobrej kwasowości  i chociaż aromat nie wydaje nie się zbytnio intensywny to smak jest w pełni zadawalający.  Drugim winem białym jest Granbeau Colombard–Chardonnay 2015 w cenie 15 zł. Lubię takie wina, które mają intensywne przyjemne aromaty. Tutaj tak właśnie jest. Wyczuwalna landrynki, zielone jabłko, cytrusy wszystko to w dość niezobowiązującym, półwytrawnym wydaniu. Proste, smaczne wino zupełnie bez okazji.                                                                                           Z win czerwonych mamy ciekawostkę w postaci  Pasquier Desvignes Beaujolais 2014 (19zł). Ciekawostkę bo tak naprawdę kto w Polsce pije Beaujolais poza żelaznym terminem w listopadzie przy okazji święta młodego wina? Poza wąską grupą frankofilskich fanów  śmiem twierdzić, że nikt.  Więc mamy dobrą okazje aby spróbować jak smakuję ”normalne” Beaujolais.  Owocowy aromat jeżyn, wiśni, jagód  o lekkim i płaskim  smaku  może znaleźć swoich fanów.  Jest też gratka dla hipsterów. Les Vignerons de Buzet Marquis de Hautevigne 2015 (20zł) to wino produkowane bez użycia siarki. Kupaż dwóch Cabernetów i Merlota daje wino potężne i przyciężkie. Może nie za bardzo intensywne w aromacie za to w smaku wyraziste i smaczne. Brak siarki to +10 punktów do hipsterskiego lansu 🙂

unpuged

I ostatnie ze spróbowanych przeze mnie  win to France Unplugged Chardonnay 2015 (13zł). Nie chce tego wina oceniać chociaż niektórzy blogerzy twierdzą, że jest pijalne. Nie jest. Jeden portal nawet nie miał skrupułów żeby to wino polecać. A powinien mieć.  Jest ratunek dla tej butelki. Jeśli wpadła by wam w ręce to jest to dobra baza żeby zrobić tzw. Winko świętej Hildegardy – dobry preparat na wzmocnienie odporności organizmu szczególnie w okresie panującej grypy. Poniżej podaje przepis za Stefanią Korżawską

Składniki :

  1. garść natki pietruszki
  2. 4 łyżki owoców głogu
  3. 2 butelki wina białego, gronowego, wytrawnego
  4. 1/2 l miodu
  5. 5 łyżek octu jabłkowego lub 2 łyżki soku z cytryny
  6. 1 pokruszona laska cynamonu
  7. 1/2 łyżeczki kardamonu
  8. 2-3 goździki

Przygotowanie :

  1. Natkę pietruszki dokładnie umyć i wrzucić do garnka w którym mamy już wino
  2. Dosypać do tego głóg, pokruszony cynamon, kardamon i goździki – zagotować, a potem ogrzewać około 15 min.
  3. Wyłączyć gaz i zostawić pod przykryciem na pół godziny
  4. Przecedzić, dodać ocet lub sok z cytryny i miód
  5. Zagotować i na małym ogniu ogrzewać 5 min. Gorące rozlać do małych butelek lub słoiczków.

Stosowanie : można popijać 3-4 razy dziennie po 2 łyżki. Skuteczniejsze, gdy pijemy dodając do ciepłej herbaty ziołowej.

Winko odnawia organizm, ponieważ ma moc pietruszki, która przeprowadza organizm od choroby do zdrowia, ma też ciepło cynamonu, kardamonu, głogu, które rozprasza wilgoć w organizmie, a przede wszystkim cenione jest za zdrową energię doskonale dobranych ziół,   dzięki której nawet ciężko chorzy odzyskują siłę do życia .”

 

Wszystkich win spróbowałem dzięki uprzejmości Jeronimo Martins.