wino

Biedronka i jej iberyjska oferta.

IMG_3491

Czerwiec w Biedronce to miesiąc kuchni i wina z półwyspu iberyjskiego. Do tej pory wina z tego regionu to był mocny punkt w ofercie sieci i w zasadzie wszyscy interesujący się winem czekali na tę ofertę. Zanim przejdę do wina chciałbym zwrócić wasza uwagę na towarzysząca winom propozycję produktową z Hiszpanii  i Portugalii. Mamy oto taką sytuacje, że wszyscy miłośnicy hiszpańskich tapas mogą  w  prosty sposób przygotować samodzielnie zestaw przekąsek charakterystyczny dla tamtejszych barów. Owszem, to nie pierwszy raz kiedy przy okazji wina wprowadza się produkty geograficznie z nim związane. Wcześniej mieliśmy już możliwość zakupu szynki Serrano czy sera Manchego ale prawdę powiedziawszy możliwość zakupu świeżej papryki z Padrón to jest dla mnie jako zagorzałego miłośnika kuchni hiszpańskiej wydarzenie. Co prawda warszawiacy czy też mieszkańcy Gdańska nie maja pewnie z tym problemu na co dzień ale ja, mieszkaniec polski powiatowej już tak. Dołóżmy do tego świeże kiełbaski z wieprzowiny iberyjskiej, grillowana paprykę czerwoną czy marynowane sardele i zestaw tapas mamy gotowy. Dodatkowo jeśli ktoś zdecyduje się na przygotowanie ośmiornicy na sposób galicyjski do czego zachęcam to mamy kompletny posiłek w hiszpańskim stylu.

Wracając do wina to tym razem przeważają wina białe i biorąc pod uwagę aurę jest to jak najbardziej uzasadnione. Co prawda niezrozumiały dla mnie jest brak Albariño czy Vinho Verde ale oferta jest na tyle szeroka, że można wybrać coś innego. Cześć win jest już nam znana z poprzednich edycji tej oferty ale teraz wina wracają  w nowych rocznikach. Ja dzięki uprzejmości importera spróbowałem 4 win białych o różnej stylistyce.  Dla mnie najlepszym winem z całej testowanej czwórki jest portugalski  Herdade dos Grous 2015 (24,99). To bardzo aromatyczne, obfitujące w owoce tropikalne wino. W ustach dobrze zbudowane, wyważone  i eleganckie. Zdecydowanie powyżej marketowej średniej. Jak donosi Irek Wis to wino w Portugali kosztuje ponad 9 EUR więc zakup w Polsce w cenie 5 EUR jest z pewnością miłą niespodzianką bo nie często możemy kupić u nas wino taniej niż w kraju pochodzenia. O ile to jest to samo wino. Nawet jeśli nie, to w tej cenie to jest bardzo dobry zakup. Drugim winem, które na pierwszy rzut oka wydawało mi się ciekawe to Casa Ferreirinha Douro Planalto Reserva 2015 (24,99). Butelka wydaje się zachęcająca bo stoi za nią legenda regionu Douro. W nosie bogato: jabłka, gruszki, cytrusy i ananasy. W smaku delikatne o niewysokiej kwasowości co mi akurat nie do końca odpowiada. Wino jest wygładzone i przyjemne. Całość jest ciekawa choć jest jedno ale. Odnoszę wrażenie, że w smaku jest jakby delikatnie rozwodnione i mało owocowe. Jeśli masz osobowość mniejszego marudera niż ja z pewnością tobie posmakuje.

IMG_3490

Kolejnym próbowanym winem jest Cava Brut Chic Barcelona (19,99). W zasadzie każda cava w dyskoncie to wydarzenie tym bardziej, że w biedronce od Nowego Roku o ile dobrze pamiętam cavy żadnej nie było. Tym razem dostajemy dobre wino ze średniej półki. Wyczuwalne aromaty cytrusów, skórki limonki i jabłek. W smaku maksymalnie orzeźwiające o wysokiej kwasowości. Świetne rozwiązanie na upalną pogodę. W tej kategorii w Biedronce cavy bywały lepsze i gorsze. Ta butelka to produkt środka. W odpowiednio upalnych okolicznościach na pewno się sprawdzi.  Ostatnim w tym z czterech win białych jest  Valdelapinta 2015 z Ruedy (19,99). Wino o paskudnej etykiecie. Grafik płakał jak projektował. Na szczęście to najgorsze co mogło nas przy tej butelce spotkać. Sama zawartość jest niezła. Radosne, rześkie aromaty cytrusowo – trawiaste, w smaku trochę brakuję owocu i wino wydaję się aż nazbyt neutralne. Zastanawiająca jest cena bo 20 pln to według mnie za dużo jak na takie wino. W cenie 14,99 nie można by mu nic zarzucić i nawet wybaczyć tę etykietę.