wino

2 X Hiszpania z Lidla

Lidl miło mnie zaskoczył przesyłając  w ramach promocji nowej oferty win z półwyspu iberyjskiego dwa na pierwszy rzut oka ciekawe egzemplarze. Stali czytelnicy mojego bloga pewnie wiedzą, że mam słabość do win hiszpańskich. Pewnie ludzie z marketingu Lidla tego nie wiedzą, ale w swej nieświadomości trafili w mój słaby punkt. Wina, które dostałem to Albariño Sentidiño 2015 (cena 19.99) oraz Mencía Viento de Invierno 2013 z regionu Bierzo ( 29,99). Polski rynek winiarski ewoluuje. Kiedyś ze świecą można było szukać Albariño, które było zazwyczaj drogie. Teraz proszę. Do wyboru do koloru. Prawie każda marketowa czy dyskontowa oferta z Hiszpanii ma jakieś Albariño. Dochodzi nawet do tego, że możemy wypić Albariño beczkowane, które jest istnym kuriozum.  W każdym razie duży wybór jest zawsze lepszy niż żaden wybór. W tej ofercie Lidla mamy aż trzy Albariño, czyli nasze spektrum znacznie się poszerzyło na przestrzeni dwóch ostatnich lat. Dlaczego tak się tego Albariño uczepiłem? Bo obok Vinho Verde to najlepsze wino z kategorii „tarasowych” na upalne lato. Młode Sentidiño 2015 dokładnie takie jest. Świeże, bardzo ale to bardzo pijalne, może ma za niską kwasowość ale dzięki temu jest łatwe. Brakuje trochę słonego posmaku, z którego szczep słynie, ale ogólna ocena tego wina jest dobra i z pewnością nie będziecie zawiedzeni.

Albariño Sentidiño 2015

Drugi egzemplarz to czerwona Mencía Viento de Invierno 2013. Kiedyś przybliżałem już charakterystykę szczepu Mecia i gdzie się go uprawia i gdzie na mapie leży Bierzo. Zachęcam do odwiedzenia mojego starszego wpisu pod tym linkiem. Cieszą mnie wina z mniej znanych regionów Hiszpanii, a do tego z tak unikalnych endemicznych szczepów jak Mencia. Producent podaje, że winogrona pochodzą z 80 letnich krzewów i sugeruje podawanie tego wina w temperaturze 12-18 stopni. Niezłe widełki jak na wino czerwone. 12 stopni to przecież dobra temperatura na wina białe! Dla Bierzo to w zasadzie norma. Tutaj wina czerwone podaje się również schłodzone. Dla nas to również dobrze bo mamy alternatywę na upalne lato. Niech was nie zniechęci specyficzny aromat tego wina. Delikatnie stajenny, może nawet nie dla wszystkich akceptowalny. To specyfika tego szczepu. Wyjaśniałem to w wyżej podanym linku do starszego wpisu. Początkowo również miałem co to tego wątpliwości ale po którejś tam butelce Mencii oswoiłem się z tymi aromatami. Za to w smaku wino jest przednie. Dobra koncentracja smaku, mocno owocowe, aksamitne a przy tym taniny delikatne. Jedyne do czego można by się przyczepić to dość wysoka cena ale dla tych, którzy chcą poznać inny styl hiszpańskich win czerwonych to nie powinna być przeszkoda.

Mencía Viento de Invierno 2013