jedzenie, wino, wino białe

Najłatwiejszy na świecie przepis na kurki

Szanowni czytelnicy. Zachęcam do samodzielnego zbierania grzybów. Od miesiąca mamy na nie sezon a po ostatnich deszczach pojawiły się wreszcie kurki. Co prawda można je kupić w praktycznie każdym markecie ale zapewniam was, że nic tak nie smakuje jak grzyby własnoręcznie zebrane. I nie dajcie sobie wmówić, że zbieranie grzybów jest pasé albo to zajęcie dla wąsatych starszych panów a w Europie to nikt grzybów nie zbiera bo to nie prawda. Każda szanująca się kuchnia europejska począwszy od włoskiej przez niemiecka, austriacką a na francuskiej kończąc ma w swoim repertuarze potrawy z dodatkiem dzikich grzybów a te maja to do siebie ze nie da się ich wyhodować. Chyba, że jestem w błędzie i są plantacje borowików o których nie słyszałem. Jeśli tak to czekam na komentarz. Wracając do meritum żaden grzyb nie smakuje lepiej od tego zebranego własnoręczne. Najlepiej przyrządzonego zaraz po grzybobraniu.

Image-1

Najlepsze do tego są kurki bo można je przyrządzić szybko i prosto a do tego smakują obłędnie. Po oczyszczeniu kurki płuczemy. Można to zrobić bo nie chłoną wody tak jak inne grzyby. Na patelni rozpuszczamy masło i oliwę. Wrzucamy posiekaną cebule i szklimy. Dodajemy kurki smażymy aż wyparuje woda, solimy, pieprzymy i dodajemy posiekana natkę. Gotowe! 10 min razem z czyszczeniem grzybów ! Łatwizna . Najlepiej podać na grzance z prawdziwego chleba  a jak ktoś ma to może posypać starty parmezan albo inny twardy ser. Mega! Do tego kieliszek jakiegoś białego schłodzonego wina. W moim przypadku Müller-Thurgau 2013 od niemieckiego producenta Weinmanufaktur Montana kupiony podczas festiwalu wina w Tuchowie w ostatni weekend. Ziołowo-gryczane aromaty oraz cytrusy i melon a w smaku przyjemna nie wysoka wysoka kwasowość i łatwość sprawiają, że to wino jest dobrym uzupełnieniem wspaniałej grzanki z kurkami.