wino

Portugalia w Biedronce czyli wszystko w normie.

Mam nie małe opóźnienia w degustacji różnorakich win. Zarówno tych nadsyłanych przez importerów jak i z własnego zbioru. Dzisiaj przy odrobinie czasu te zaległości chciałbym nadrobić i stąd wpis o portugalskiej ofercie win dostępnych od jakiegoś tygodnia w Biedronce.

 Za każdym razem kiedy Biedronka wraca do ojczyzny dostajemy selekcje dobrych win i zazwyczaj odbywa się to bez wpadek a czasami nawet dostajemy jakieś hity. Nie inaczej jest i tym razem. Powoli staje się to tradycją, że iberyjskie oferty Biedronki to najwyższy poziom spośród ofert całego roku i warto ich wyczekiwać. Oczywiście nie jest tak kolorowo, że wszystko co nam zaproponują portugalscy kupcy to jest coś wspaniałego i pośród ochów i achów należy przyklasnąć. O nie. Niemniej uśredniając, ryzyko wpadki i zakupu wina podłego jest niewielkie.

img_4283

Przejdźmy zatem do meritum. Z paczki nadesłanej przez importera spróbowałem 4 win. Zacząłem od najtańszego wina w tym zestawie czyli Pingo Doce Loureiro Vinho Verde 2015 za 12,99. Niestety to najsłabsze wino w tym zestawieniu i szczerze ci go nie polecam. Początkowo sprawia dobre wrażenie. Po nalaniu do kieliszka ładnie bąbelkuje jakby było frizzante.W nosie pojawiają się aromaty cytrusowe. Szybko jednak okazuje się, że nie ma zbyt wiele do zaoferowania i w smaku jest puste i rozwodnione.   Jakby na przeciwnym biegunie jest drugie wino produkowane dla Pingo Doce. To Pingo Doce Dão Colheita Seleccionada 2014 (14,99 zł). To wino ma skrajne oceny ale mnie osobiście się podoba.  Dlatego, że jest maksymalnie owocowe, zarówno w aromacie jak i smaku. Maliny, truskawki, to wszystko jest bardzo przyjemne. Do tego w smaku jest lekkie i daje sporą frajdę. Od dawna twierdze, że wina z regionu Dão mogą spokojnie konkurować o miano najpopularniejszy w Polsce z włoskim Primitivo bo są niezwykle przystępne w smaku i ta butelka to potwierdza. Pewien znany portal tego wina nie poleca ale ja mam odmienne zdanie. To jest bardzo przyjemne wino. Kolejnym próbowanym winem było CARMIM Alentejo Reguengos 2015 za 16,99zł.  Wino o bardzo delikatnym owocu i słabo wyczuwalnych taninach. Do mnie osobiście taka stylistyka nie przemawia i zdecydowanie wolę powyższe Dão.

Najdroższym winem w tym zestawieniu jest Herdade do Esporão Alentejano Defesa Branco 2015 za 29,99zł. To kupaż lokalnych odmian z regionu Alentejo. Ciekawe wino chociażby przez użyte do produkcji odmiany winorośli. O ile odmianę Arinto mogliśmy już w poznać dzięki temu winu, tak szczepy Antão Vaz czy Roupeiro będące składową tej butelki nie często możemy spotkać . Samo wino jest bardzo aromatyczne. Wyraźnie wyczuwalne  melony, cytrusy, gruszki. W smaku jest lekkie, delikatne, przyjemne i eleganckie. Dokładnie takie jakie potrzeba.

Statystycznie na 4 butelki jedna jest słaba jedna bardzo dobra i dwie które dają się lubić. To oznacza że musisz mieć wyjątkowego pecha żeby na zakupach w Biedronce trafić na bubla. Więc śmiało! Wszyscy poza pechowcami możecie wybierać w ciemno:)